środa, 18 lipca 2012

Oczekiwanie na pociąg transsyberyjski

Dzień w Moskwie.
Dworzec w Moskwie
                                                                       Rano byliśmy już w Moskwie. Co za ulga. Będziemy zwiedzać stolicę tak ogromnego państwa.



Metro w Moskwie

Bagaże oddajemy do przechowalni. Kierujemy się do metra. Jest przepiękne. Moskwa to urocze  miasto. Życie tam płynie szybko ale ciekawie.                                        

Mauzoleum Lenina
Chcemy zobaczyć Mauzoleum Lenina bo jest ku temu okazja. Ale nie zawsze ta okazja sprzyja człowiekowi. Byłam bardzo ciekawa jak to Mauzoleum wygląda. Niestety właśnie w tym czasie przeprowadzano konserwacje i wstęp wzbroniony. Nie zmartwiliśmy się nazbyt, ponieważ jest wiele do oglądania nam przyjezdnym, pierwszy raz.
Cerkiew na Placu Czerwonym

Ponieważ mamy cały dzień wolny, pozbywszy się bagażu planujemy  oglądać miasto. Chcemy tych parę godzin jak najlepiej wykorzystać i zobaczyć jak najwięcej. 
Kierujemy się w kierunku cerkwi. Jest bajeczna. Jest to cerkiew pod wezwaniem Wasyla Błogosławionego, wzniesiona w XVI wieku.


oczekiwanie na pociąg
Po kilku godzinach zwiedzania, (reszte fotek umieściłam w galerii) zmęczeni wracamy na dworzec skąd bezpośrednim już pociągiem czyli koleją transsyberyjską pojedziemy do Pekinu. Oczywiście to nie koniec naszej trasy w Chinach ale koniec jazdy tym pociągiem.Przed nami cały tydzień w pociągu.

wtorek, 17 lipca 2012

Wszystko załatwione

Dzień wyjazdu.

Gdzieś na trasie Opole-Warszawa
Wreszcie nadszedł dzień odjazdu z Opola. Pierwszy kierunek to Warszawa, parę godzin jazdy, a potem do Moskwy. Ale jeszcze tylko ostatni SMS wysyłam do Chin. Nasz przyjaciel czeka tam na tą wiadomość. Właśnie już pożegnaliśmy się z resztą rodziny i ruszamy na dworzec.
Pamiętam te myśli kłębiące się w głowie. Jak to będzie w drodze? Jakie ciekawe miejsca zobaczymy w biegu pociągu? Jakie też będzie nasze przywitanie z ludźmi, których znamy tylko z fotografii.
Pomału, pomału  wszystko co nam przeznaczone  przyjdzie ciekawie, spokojnie i to będziemy pamiętać długo, długo.
Do Warszawy zajechaliśmy szybko - tak nam się zdawało. Kiedy wsiadaliśmy do pociągu w kierunku Moskwy miałam wrażenie, że jadę w nieznane. Bo też tak było. Ale to uczucie jest zmienne. 

Załatwianie formalności

   
Wizy, bilety, szczepienia, wymiana pieniędzy.
Bilety do Warszawy i Moskwy kupiliśmy w Opolu. Następnie udałam się z synem Tomkiem do Krakowa w sprawie wiz i biletów na Kolej Transsyberyjską oraz powrotny na samolot z Chin. Tak więc mieliśmy wizę rosyjską, mongolską i chińską. Równocześnie zamówiliśmy powrotne bilety na samolot. Pozostały jeszcze szczepienia i wymiana pieniędzy. Ponieważ chińskiej waluty nie było w banku, zakupiliśmy dolary. Zaczęliśmy liczyć dni do wyjazdu. Dużo czytałam w internecie o podróży koleją transsyberyjską jednak nie mogłam sobie tego dokładnie wyobrazić. To trzeba przeżyć.

poniedziałek, 16 lipca 2012

C h i n y

Chiny
Zhao Dezhi

Ja i mój syn poznaliśmy przez internet na stronie lernu bardzo miłego esperantystę z Chin.
Pisaliśmy do siebie bardzo często. Przesyłaliśmy sobie zdjęcia swoich rodzin. Wymienialiśmy się informacjami o naszych zainteresowaniach, planach itd... Wówczas nawet nie śniło mi się, że będę w Chinach. Moje marzenia spełniły się dzięki Esperanto. Pewnego dnia zapytał mnie i mojego syna czy nie moglibyśmy przyjechać do niego. Zaproszenie przyjęliśmy chętnie i zaczęliśmy z synem rozmyślać co i jak należy robić aby swój wyjazd w tak daleką podróż pomyślnie zrealizować.W pierwszej kolejności trzeba było ustalić jazdę. Samolot czy Kolej Transsyberyjska.

kolej transsyberyjska Moskwa-Pekin

Mój syn zaproponował jazdę koleją. Przeleciał mi przez głowę obrazek w pociągu. Przecież to cały tydzień. W pierwszej chwili wydawało mi się to nierealne, wręcz niemożliwe. Zaczęliśmy z synem dyskusję. Ponieważ była to wyprawa "życia" trzeba było brać pod uwagę wszystkie "za" i "przeciw" Najlepsze rozwiązanie oczywiście samolot. Jednak koszt nieziemski a jeszcze wizy, szczepienia, prezenty itd, itd. Wreszcie po długiej dyskusji syn powiedział "To będzie ciekawa, wspaniała jazda. Przejechać kawał Azji i oglądać wspaniałe widoki z pędzącego pociągu i w dodatku cały tydzień". Uznałam to więc za dobry wybór. Tak więc jedna sprawa rozwiązana.